Speedway

Koronawirus zamyka fitness kluby. Żużlowcy odcięci od treningu?

COVID-19 nie próżnuje, nieustannie utrudniając życie nie tylko przeciętnym obywatelom Polski, ale i wszystkim sportowcom. Zawodnicy PGE Ekstraligi również nie mają powodu do zachwytu. Powodem tego jest fakt, że w całym kraju zamknięto niemalże wszystkie siłownie i baseny. Na szczęście niektóre obiekty postanowiły pozostać dostępne dla zawodników, którzy wymagają aktywnych treningów. Dzięki temu mogą przygotowywać się do nadchodzących zawodów.

W tym roku wirus pokazał, na co go stać, skutecznie ograniczając zarówno liczbę imprez sportowych, jak i ilość kibiców na arenach motocyklowych. I wszystko wskazuje na to, że przyszły rok też nie maluje się zbyt różowo. Poprawa powinna nastąpić dopiero na wiosnę. Aczkolwiek, nie jest to nic pewnego i są niewielkie szanse, że do tego czasu wszystkie obostrzenia zostaną zniesione.

Mikkel Michelsen nie daje się wirusowi

Mikkel Michelsen, to duński żużlowiec Motoru Lublin, mieszkający obecnie w Rybniku. Twierdzi, że w takich warunkach nie jest łatwo dbać o dobrą formę i odpowiednie przygotowanie do zawodów. Aczkolwiek, nie jest to niemożliwe. Rybnik nie należy do największych miejscowości w Polsce. Niemniej jednak Mikkelowi udało się namierzyć otwarty obiekt. Przyjmuje wyłącznie sportowców, którzy muszą poprawić swoją kondycję przed przyszłymi zawodami. Jak widać, dla chcącego nic trudnego. Żużlowiec dodaje, że taka sytuacja ma też swoje zalety. Mówi, że teraz może swobodnie ćwiczyć w opustoszałym klubie, mając do dyspozycji wszystkie udogodnienia. A to z pewnością pozytywnie wpływa nie tylko na samopoczucie sportowca, ale i na jego koncentrację.

Właściciele rybnickiej siłowni postanowili udostępnić Michelsenowi swoje progi, twierdząc, że w związku z trwającymi obostrzeniami nie ma sprecyzowanego terminu, kiedy obiekt zostanie ponownie otwarty dla większej grupy osób. Dzięki temu żużlowiec Motoru Lublin może spokojnie pracować nad swoją formą, szykując się na nadchodzący sezon.

Smutną prawdą jest to, że istniejąca pandemia, jeśli nadal będzie się utrzymywać, może nieść ze sobą poważne skutki. Może to być prawdziwy cios dla takich biznesów jak baseny, fitness kluby, siłownie i inne obiekty sportowe. W związku z tym premier Morawiecki wydał oświadczenie o wdrożeniu Tarczy Branżowej. Ma ona na celu wesprzeć działalności dotknięte wprowadzeniem obostrzeń z powodu COVID-19. Dzięki temu, pracownicy tych obiektów zostaną m.in. zwolnieni ze składek ZUS za listopad i otrzymają 5 tysięcy złotych dotacji (jeśli przychód w listopadzie był niższy o 40 procent rok od roku).

Sprawdź również

Komentowanie wyłączone.

Więcej w kategoriiSpeedway